wtorek, 4 lutego 2014

Rozdział 2


         
                  Zrobiłam to, krew ciekła mi po całej ręce, delikatnie przejechałam po ranach i sięgnęłam po biały ręcznik z suszarki i wytarłam je nim, delikatnie syknęłam czując dość mocny ból ale bardziej bolało mnie to co robiłam w środku bo jednak ból to ból można się przyzwyczaić.
-Lili!? Wyjdź!-Ashton- Nie! Jak mogliście?!-krzyknęłam, lecz pod koniec mój głos delikatnie zadrżał
-Nie chcieliśmy...- próbował wytłumaczyć Luke- Jak byście nie chcieli to byście mnie nie zostawili-
powiedziałam podciągając rękawy swetra postanawiając wyjść. Ash i Luke kucnęli by być mojego wzrostu lecz mimo to byłam niższa od nich, przytulili mnie do siebie -Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak nam przykro że zostawiliśmy cie samom z sobą ogromnie nam przykro nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo a co do mamy i Harrego też nam przykro lecz i tak nie mogliśmy ci o tym powiedzieć przykro nam- rozwinął się Ashton zakańczając swój monolog dotykając mnie za nadgarstek delikatnie go ściskając pech chciał ze był to ten z cięciem, próbowałam nie jęknąć lecz parę chwil po tym, małe stęknięcie opuściło moje usta, poczułam jak gorąca czerwona ciecz wsiąka w mój biały sweter. Ściskałam mocno pięści myśląc że to w czymś pomorze, niestety, moje wyobrażenia nie pomogły. -Idę do toalety- poinformowałam ich chcąc odejść, jak najdelikatniej umiałam wyjęłam rękę z dłoni Ash'a. Wolałam nie myśleć co by się stało gdyby zauważyli moje rany mieszczące się na moim nadgarstku chciałam odejść lecz Luke w porę złapał mnie za rękę podciągając rękaw swetra. O kurde!
-Co to jest?!-wydarł się szarpiąc mocno za mój nadgarstek-Luke to boli- szepnęłam a łzy lały się po moich rozgrzanych policzkach już nawet nie wiedziałam przez co płacze czy przez ból czy jeszcze przez coś innego, poluzował swój uścisk.-Możesz odpowiedzieć?-warknął Ash a Luke wytarł spływające po moich policzkach łzy-Czemu to robisz?-spytał spokojniej, zmartwiony brunet
-Mam swoje sprawy, zostawiliście to pomagało mi się pozbierać po tym wszystkim-tłumaczyłam
-Ale to nie powód, mogłaś możesz umrzeć, robisz to nadal?-oj gdybyś tylko wiedział z jakich powodów mogę jeszcze umrzeć, pomyślałam- Tak Luke, robię to nadal.-potwierdziłam jego obawy
-Pakuj się jutro rano jedziemy-poinformował mnie zdenerwowany blondyn i odszedł zostawiając mnie  sam na sam z najstarszym z braci-Przykro mi Lili-powiedział ze słyszalnym zawiedzeniem w
głosie odszedł, zostałam sama ze sobą i moimi problemami. Nigdy do tej pory nie czułam się tak słabo, byłam zła sama na siebie za to że to robię że jestem do dupy ze źle się czuje we własnej skórze że mam mnóstwo problemów i jedyna osoba która morze mi pomóc to ja sama, nigdy nie wiedziałam że w swoim życiu będę polegać na tak słabej osobie jakom jestem ja prosto w twarz mogę przyznać że wszystko jest do dupy ja i cały świat razem ze mną. Nie dam rady spojrzeć prawdzie w oczy. Nie dam rady wygrać z życiem bo w tę grę najczęściej się przegrywa to jak gra w której są tylko przegrani i życie ten kto wygra jest wygranym przegrany zostaje nim do końca.
Zeszłam na dół wyciągnęłam szklankę napełniając ją do połowy wodą, napiłam się odchodząc w stronę swojego pokoju pakując do walizki najbardziej potrzebne rzeczy włączyłam laptopa
umyłam się, przebrałam w piżamę, zasnęłam.
Popatrzyłam na zegarek 4.30 weszłam do pokoju Luke był zrobiony w czarno białym stylu
Wiedziałam że bez rozmowy z chłopakami się nie obejdzie już w drzwiach zauważyłam braci
Luke siedział na łóżku z gitarą w ręce, zawsze to robił jak było mu smutno, grał
Ash siedział w końce wystukując w udo rytm jakiejś piosenki
-Pomożemy ci -zaoferował Luke
-Zbyt często to zaczynałam i przegrywałam-stwierdziłam-nie dam rady-dodałam
-Dasz, tylko od razu na starcie stwierdzasz że  nie dasz- zauważył Ashton
-Próbowałam już wiele razy, rozmowy z psychologiem -zaczęłam wymieniać
-A tata?-spytał Luke
-Co Tata?-spytałam
-Wiedział?
-Tak
-Co?!Czemu ci nie pomógł-naskoczył Ashton
-Próbował, jak każdy
-Nie możesz przestać? To cię zapija!
-To nie takie proste
-Spróbuj
-Nie dam rady
-Obiecaj
-Obiecuję-skłamałam i zasnęłam na kolanach Ash'a .



DZIĘKUJE ZA AŻ TYLE KOMENTARZY!!

11 komentarzy:

  1. Jest już poprawa. Trochę więcej opisów i od razu lepiej się czyta. Rozdział ciekawy i z niecierpliwością czekam na kolejny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny rozdział,
    życzę ci dużej weny
    i radości z pisania czekam
    na następny z niecierpliwością

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie mi się go czyta :) . Ma przyjemny wygląd, a bloga wprost uwielbiam heh :) Nie pisze tego zbyt wielu osobą, ale u ciebie to napiszę :D i czekam z niecierpliwością na nexta :) + zapraszam do mnie ! fanfiction o Luke'u Hemmings'ie ♥♥ http://alife-fanfiction-tlumaczenie.blogspot.com/2014/02/prolog_4.html (już prolog i niedługo 10 000 odsłon) liczę na komentarz :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej! Przepraszam, że nie skomentowałam ostatniego, ale długo mnie nie było. Co do rozdziałów one są boskie. Ciekawe co będzie dalej i czy naprawdę to jej pomoże, ale coś mi się zdaje, że nie za bardzo ;) Musi być bardzo niska bo tak sobie ją wyobraziłam, no albo jej bracia są mega wysocy, co też jest całkiem możliwe. Czekam na nn i serio nie mogę się doczekać. Życzę weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajowe Kocham to OPOWIADANIE ♥
    Fajnie opisujesz tom całą akcje i te
    wszystkie smutne scenki :)))
    A tak na marginesie to kim są jej bracia?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie piszesz :)
    www.celestialnailart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. rozdział świetny! podoba mi się twój styl pisania, jednak rozdziały są zdecydowanie za krótkie!

    obserwujemy? zacznij, odwdzięczę się :) Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze!
    Kocham twoje opowiadanie i sorki że tak późno dodaje XD

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocham! Parę błędów wypatrzyłam, dokładnie to dwa Ale to nie istotne, no bo w końcu każdemu się zdarzają nawet tym lepszym. Co do opowiadania; fabuła z początku mnie zniechęciła , ponieważ dziewczyna ma 14 lat, a ja przeważnie czytam fanfaction o osobach w wieku 16/17/18, etc. Ale kiedy przeczytałam pierwszy rozdział i ten. To od razu zmieniłam zdanie na pozytywne; Innym słowem to jest C-U-D-O-W-N-E.
    No to czekam na kolejny rozdział:***
    + U mnie pojawił się pierwszy rozdział ;')
    (na ff o Luke'u i Faith).

    http://hold-on-tlumaczenie.blogspot.com/

    XOXO ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne <3 Ogólnie cudne,ale zrobiłaś błąd który wygląda zajebiscie xd "To cię zapija" xd

    OdpowiedzUsuń